Jutro Walentynki <3, dlatego postanowiłam upiec słodziutkie muffinki z kremem malinowym. Wyszły pyszne. Tak naprawdę to miały być babeczki śmietankowo-truskawkowe, ale niestety w sklepie nie znalazłam truskawek, tak więc napełniłam część muffinek dżemem truskawkowym i wszystkie pokryłam kremem malinowym ( z torebki). Są bardzo łatwe w wykonaniu, tak więc dziewczyny i chłopaki, do roboty! :D Wasza druga połówka na pewno się ucieszy z takiego prezentu na Walentynki. ;) ( a jeśli nie, to są dziwni xD)
Psssst. Single mogą same sobie sprawić taki prezent. W końcu żeby umieć kochać innych, trzeba najpierw pokochać samego siebie :) <3 <3
1. Pieczenie muffinek:
Muffinki upiekłam według przepisu na
muffinki kokosowe, z tym że część upiekłam w foremkach w kształcie serduszek :)
2. Nadziewanie
Użyłam do tego dżemu truskawkowego ( nie wszystkie są nadziane ;)). Wstrzykiwałam go za pomocą szprycy cukierniczej (od góry). Nic się nie stanie jeżeli trochę dżemu wypłynie na wierzch, bo i tak przykryjemy go kremem :) Smak dżemu można dobrać do kremu, lub wybrać taki, aby połączenie smakowe nam pasowało :)
3. Krem
Z kremem poszłam na łatwiznę i zrobiłam krem z torebki (dr.Oetker), ale przecież ważne aby było smacznie, a ten krem jest baaaardzo smaczny ;)
3. Dekorowanie :D
Najfajniejsza część robienia babeczek to, oczywiście, dekorowanie. Można użyć czego tylko się chce, lub to co ma się po prostu w szafce. Ja miałam perełki, tak więc je wykorzystałam. Dajcie się ponieść waszej wenie twórczej! :D