Spojrzałam dzisiaj na kawałek schabu i mówię: ``O nieeee, nie będziesz nudnym schabowym``. xD Owszem, lubię schabowe, ale bez przesady, nie można całe życie widzieć wieprzowiny jako kotlet w panierce. Dlatego, bez panierki, a tym samym bez paprania swoich palców w jajku, mące i bułce tartej, bez brudzenia kuchni i bez bicia tłuczkiem biednego mięsa, da się zrobić coś dobrego. ;)
Mięso dostarcza wysokowartościowego białka, witamin ( zwłaszcza z grupy B) oraz składników mineralnych- głównie żelaza i cynku. Z białka występującego w pożywieniu organizm nie tylko buduje, ale również odbudowuje własne komórki i tkanki. W sumie to białko jest dobre, żeby wzmocnić odporność. U mnie pogoda taka, że odporności tej będzie mi potrzeba duuużo. ;P
Składniki na 2 porcje:
- 4 plastry schabu o grubości ok 2 cm
- papryka słodka w proszku
- sól
- pieprz
- suszony rozmaryn
- olej do smażenia
Dodatki:
- Ugotowane ziemniaki
- Buraczki z papryką
- dressing śmietankowy ( lub inny według uznania)
- Opłucz i osusz mięso. Przypraw je solą, sporą ilością papryki i pieprzu. Wklep suszony rozmaryn po obu stronach.
- Rozgrzej olej na patelni i smaż kotlety dokładnie, po obu stronach. Zajmie to kilka minut. Kiedy mięso będzie gotowe ( nie różowe w środku) ułóż kotlety na ręczniku papierowym i pozostaw na parę minut, aby ,,odpoczęły,,. To sprawi, że mięso będzie bardziej soczyste.
SMACZNEGO! :D